redakcyjne pytania i odpowiedzi

 

Zamieszczam odpowiedzi na pytania jednej z redakcji portalu internetowego. Nie wszystkie wypowiedzi zostały umieszczone w publicznym artykule, dlatego zamieszczam całość.

Jak domyślam się bycie katolickim homoseksualistą nie jest łatwym zdaniem. Dlaczego się Pan jednak na to zdecydował? Jak to się wszystko zaczęło?

Faktycznie, dobrze to Pani ujęła – zdecydowałem się na to, nikt mnie do tego nie przymusił. Gdybym miał opowiedzieć, jak to się zaczęło, to zajęłoby to trochę czasu. A w skrócie – prowadziłem dość rozwiązłe życie, później byłem w 5-letnim związku i powoli przychodziło coraz większego poczucie jakiegoś braku, który szczególnie przypominał się w okresie Świąt Wielkiej Nocy i Bożego Narodzenia, najważniejszych świąt dla człowieka, który uznaje istnienie jedynego Boga w Jezusie Chrystusie. Ten czas przypominał mi o potrzebie uporządkowania życia, które było pozbawione sensu – życie z dnia na dzień, wyspać się, zjeść, nacieszyć ciało przyjemnościami, pokazać kim to ja nie jestem przy najbliższej okazji i znowu od początku. Gdy przyszedł moment gdy chciałem w okresie tych świąt przystępować do spowiedzi, czułem, że to nie może być jakiś incydent, krótkorazowe wydarzenie 1-2 razy w roku i „lecimy” po staremu. Zauważyłem, że gdy byłem po spowiedzi i przyjmowałem Jezusa w Najświętszym Sakramencie, zupełnie inaczej zaczynałem się zachowywać, postrzegać ludzi, rzeczywistość, miałem w sobie więcej miłości, cierpliwości, ale przede wszystkim czułem się niesamowicie wolny i kochany. To doświadczenie, które po każdej Komunii Św. powtarzało się. Dlatego z każdą Komunią chciałem coraz częściej ją przyjmować, a nie było to proste, bo często postępowałem wbrew sobie lub zgodnie z pożądaniem, które bez Boga jest nie do opanowania i niszczy. Po kilku miesiącach prawdziwej walki duchowej, którą określiłbym słowami „głód Boga, grzech, spowiedź, Komunia, utulenie w sercu, radość, wolność, znowu grzech, znowu głów i tak nieustannie” przyszedł czas, gdy udało mi się po wizycie w Rzymie i modlitwie nad grobem Jana Pawła II oraz w San Giovanni Rotondo nad grobem o. Pio wyprosić łaskę, aby przyszedł w moim życiu czas, że będę mógł przyjmować Jezusa w swoim życiu codziennie, bez żadnych przeszkód. Do tego pragnienia dojrzewałem, to nie było ot tak. Ale po tej wielomiesięcznej walce zakończonej wizytą u świętych otrzymałem tak wielką siłę do zerwania ze starym życiem, że po prostu przeciąłem to radykalnie. Natychmiast. Nie było to proste, ale wiedziałem, że to ma sens ! I poczułem się, jakbym wyszedł ze stęchłego pomieszczenia na wielką zieloną łąkę, poczułem się wolny i szczęśliwy.

Taka decyzja wymaga wielu wyrzeczeń prawda? Powiedzmy zatem czego nie wolno robić chrześcijańskiemu homoseksualiście?

Rozbawiło mnie to pytanie. „Wiele wyrzeczeń”, „czego nie wolno”. A przecież powiedziałem, że czuję się wolny. Nie jestem niewolnikiem. Porównam to do sytuacji dziecka i kochającego rodzica. Jeśli dziecko jest kochane, czuje to, to będzie patrzeć na rodzica przez pryzmat doświadczanej miłości, niż tego, że rodzic z miłości mówi do dziecka „lepiej żebyś tego robił”. Patrzy na miłość, a nie tak zwany „zakaz”. Jeśli nie będzie tam miłości, pozostaną jedynie nakazy, zakazy, wyrzeczenia, jednym słowem męka. A wiara w Jezusa to nie jest męka. To fantastyczna droga z Tym, która uzdalnia mnie do niesamowitych rzeczy i wyzwań.
Chcąc jednak sprostać prawom redakcji, odpowiem na to pytanie. Nie ma czegoś takiego jak jakaś „ekskluzywność” osoby homoseksualnej – tu proponowałbym używać słowa osoba, ponieważ przede wszystkim jestem człowiekiem, osobą, mężczyzną, mam jakiś zawód, pracę, zdolności i gdzieś tam na dalszym miejscu jest mój homoseksualizm, a nie odwrotnie.
A więc nie ma czegoś takiego jak „homoseksualiście nie wolno robić”. Oczywiście wszyscy pytając o te sprawy, mają na myśli kwestie seksualności (to właśnie problem, że słowo homoseksualizm zawiera ten człon, który sugeruje, że taka osoba musi wieść życie wyłącznie seksualne podczas gdy heteroseksualista już nie…).
W Słowie Bożym jest mowa o tym, że jakiekolwiek pożycie seksualne poza związkiem małżeńskim jest grzechem. Więc czy to robisz to jako hetero, czy homo nie będąc w związku małżeńskim to jest to wbrew woli dobrego Tatusia, którym jest nasz Bóg i On naprawdę wie, co dla nas dobre, bo nas stworzył. Można uznać, że nagle z wielkiego chaosu wszytko pięknie powstało, planety, gwiazdy, życie, człowiek mający inteligencję, dobre pragnienia, emocje, odruchy serca. Można tak uważać…

Skąd pomysł, żeby stworzyć stronę łączącą chrześcijańskich homoseksualistów?

Pomysł strony pojawił się po tej mojej walce, gdy w pewnym momencie sam zadawałem sobie pytanie „no chyba jest coś ze mną nie tak, mam taką orientację, tu nagle chcę być w relacji z Bogiem, w jakiejś zażyłości, a nigdzie nie ma śladu o takich osobach, to może jednak jest to nie do pogodzenia?”. Gdy już udało mi się zerwać ze starym życiem przychodziła taka myśl, pragnienie, natchnienie, że powinienem założyć stronę, na której spiszę wszystkie te doświadczenia i przemyślenia. Założyłem więc swojego bloga www.homos.blog.onet.pl , a gdy w ciągu 2,5 roku pisania na blogu otrzymywałem coraz więcej wiadomości facetów, którzy są homoseksualni i mega poważnie traktują Boga, przyszła koncepcja, że blog to moje, prywatne doświadczenie. A potrzeba strony, która zbierze doświadczenia wielu. No i tak powstały te dwie strony, dzięki którym dzisiaj łatwiej znaleźć informacje na ten temat, co z pewnością ułatwia drogę pójścia za Chrystusem, który kocha każdego człowieka, co wyraźnie bije po oczach z Ewangelii. Jest tylko jedna rzecz po stronie człowieka, która powinna się pojawić: „pragnienie bycia z Nim, chęć porzucenia złych czynów”.

Jak udaje się Panu nie zbłądzić? Modlitwa i spowiedź pomagają?

Jak wspomniałem wcześniej, Komunia Św. to Jezus w Najświętszym Sakramencie. Jego Ciało i Krew. Z jednej strony zadziwia mnie to, że dzisiaj ludzie w to nie wierzą, wyśmiewają, a jednocześnie wierzą w zabobony typu wróżka, omijanie czarnego kota, nie witanie się w progu, piątki 13-go, itd. A Ten, który prawdziwie za każdego umarł, żebyśmy żyli po przejściu z Tego świata do Królestwa Bożego jest gotów podać nam rękę, pomóc, przemienić nasze życie. Jeśli w to nie wierzysz, to daj sobie szansę doświadczyć tego spotkania w Komunii Św. Zobaczysz. To nie jest automat, do którego wrzucasz monetę i wychodzisz jaśnie oświecony, ale daj sobie szansę, aby zacząć zmieniać życie z Tym, który może wszystko !
No a z drugiej strony pamiętam, że ja też kiedyś podchodziłem do tego faktu z zupełnym dystansem. Wszystko jednak zmieniło doświadczenie, żywe doświadczenie spotkania żywego Boga, który Cię dotyka w Twojej duszy.
Jak udaje się nie zbłądzić ? Ale ja błądzę, popełniam grzechy, które mnie ciągle prześladują „osądzanie innych, pycha, itd.”. Czy to nie błądzenie ? W kwestiach dotyczących seksualności Pan faktycznie mnie wysłuchał i tu zostałem uwolniony i żyję od 6 lat w czystości, ale jak podkreślam – to tylko moc Jezusa w Najświętszym Sakramencie jest możliwa tego dokonać, jeśli chcesz ! Jezus często mówi w Ewangelii „jeśli chcesz…”, „co chcesz, abym ci uczynił”. Wszystko jest w zasięgu Twojej ręki, ale pytanie czy chcesz !
O relację z Jezusem trzeba zawalczyć, nie dlatego, że Jezus nie jest gotów, dzisiaj po prostu wszystko dookoła nie sprzyja tej relacji. To jak przejście przez zatłoczone miasto, korki, hałas, czerwone światła, a po wyjściu z miasta – zieleń, przyroda, góry, śpiew ptaków.
Oczywiście że modlitwa, Msza Św. są filarami dzięki którym żyję tak, jak żyję.

Temat homoseksualizmu wśród Polaków cały czas budzi kontrowersje. Czy Pana znajomi wspierają Pana czy wręcz przeciwnie?

Ci znajomi, którzy o mnie wiedzą wspierają mnie. A dlaczego temat homoseksualizmu budzi kontrowersje ? Bo tak jest przedstawiany. Jeśli umieści Pani wszystko to, co napisałem, to będzie rzetelne przedstawienie jakiejś części mojego życia. Jeśli będzie potrzeba sensacji, to nigdy nikt z zewnątrz mnie nie zrozumie, bo otrzymuje etykietki i łatki, które niewiele mają wspólnego ze mną.

Reklamy

Jedna myśl na temat “redakcyjne pytania i odpowiedzi

  1. Ja jego poleciłam św. Janowi Pawłowi w czasie specjalnego nabożeństwa. Kilka dni później on dzwoni i mówi, że sie pakuje na wyjazd do Rzymu. Kilka dni później stał przy grobie JP. Ciekawe… „Szukałem was”?
    Panie Szawle, dziękuję za tę stronę, korespondowaliśmy już, powtórzę – dodaje mi Pan siły i nadziei w walce o…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s